 |
|
 |
|
Lamsen
(>0_o)>
Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 1297
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z piekła rodem Płeć: Mężczyzna
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany: Pon 1:49, 16 Lis 2009 Temat postu: Chapter 3: The Den Deals |
|
|
-SOUNDTRACK-
Odkąd drużyna po raz ostatni widziała Velamo, upłynęły cztery dni. Zaczęli od wynajęcia lokalnego przepatrywacza-zwiadowcy - Iana, wkrótce znanego jako największy chlor w mieście. Po miłym noclegu w Dziurze, uroczym lokalu rozrywkowo - monopolowym w miejscowości znanej szerzej jako Nora, zainteresowani zaczęli poszukiwać towarów i usług na lokalnym rynku.
Wiedzeni chęcią zmotoryzowania, trafili na szrot należący do Smitty'ego - złotej rączki.
Dowiedzieli się, że istnieje możliwość kupna sprawnego samochodu, za niewielką kwotę 5.000 $, po uzupełnieniu brakujących części: wtrysku paliwa, świec oraz akumulatora. Paliwo poza zestawem. Hans został porozglądać się po warsztacie, oferując swą pomoc i możliwości, jakie daje PipBoy. Jako, że w naprawach karabin snajperski jest mechanikowi niewiele przydatny, Hans wypożyczył go nowemu członkowi drużyny spotkanemu na pustkowiu - Wiktorowi.
Spotkali też w międzyczasie kolejną karawanę, tym razem z Kryptopolis - miejscowości o potencjale naukowo-technicznym. Ciekawe, skąd taka nazwa.
Niemniej handlarz zaopatrzył ich w przydatne przedmioty, poza tym otrzymał lokalizację Velamo oraz zaliczkę na zamówione przez graczy towary a także obiecał, ze w zależności od obrotu w wiosce, otrzymają nagrodę za nawiązanie stosunków handlowych.
Drużyna zadecydowała, aby skierować swe działania w stronę pozyskania gotówki i wartościowych przedmiotów.
-SOUNDTRACK-
Wstąpili do siedziby jednego z lokalnych gangów - Niebieskich Trybów. Ucięli krótką pogawędkę z Larą - szefową młodych gniewnych - otrzymali zadanie egzekucji długu od lokalnego menela. Dostali też gwarancję bezpieczeństwa przeciwko drugiemu gangowi Becky - Czerwonych Czaszek.
Podobnie jak spora część mieszkańców, Josh miał problemy z uzależnieniem. Przycisnięty (i zresztą zamordowany później) diler wskazał melinę poszukiwanego. Nakryli go in flagranti podczas świadczenia mu usług przez crack-whore i wymusili perswazją (i kreatywną metodą otrzeźwiania) spłatę długu w kilka godzin, z czego dłużnik, o dziwo, się wywiązał.
Zadowoleni, wrócili do Lary przekazać pieniądze, zachowując czwartą cześć długu oraz otrzymując emblematy lojalności - wisiorki grupy. Czaszki nie powinny podskakiwać.
Kolejnym zadaniem okazało się być zbadanie, co naprawdę grupa Becky przewozi w skrzyniach trzymanych pod wartą w kościele. Zabroniła jednak kogokolwiek przy tym skrzywdzić.
Do wykonania zlecenia zgłosił się chętny do okazania przydatności Ian. Kościół okazał się być dobrze zabezpieczony i pilnowany, podejście wymagało sprytu, ekwipunku, szczęścia i dobrego planu. Zwiadowca niestety nie dysponował żadnym z wyżej wymienionych. Podziemny tunel prowadzący z grobowca do kościoła okazał się być zbyt ciemny i zbyt zamknięty drzwiami, aby umożliwić wejście dołem. Ian wpadł na kolejny pomysł, którego wykonanie wymagało wspinaczki po linie na dach budynku położonego w gęsto zaludnionej dzielnicy miasta, w dodatku wczesnym południem. Tylko cudem żaden z przechodniów nie zauważył niecodziennego dzwonnika.
-SOUNDTRACK-
Niemniej, wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, jeden z wartowników został przygnieciony 75-kilogramową kratą zasłaniającą okno na dachu, przeszkadzającą zwiadowcy w dostaniu się do środka.
Po średnio brawurowej i mało finezyjnej ucieczce, a także pozostawieniu liny, pechowiec wycofał się na z góry upatrzone pozycje. Spotkał pozostałą częśc drużyny, która opracowała kolejny genialny plan. W międzyczasie jeden z wartowników udał się do siedziby po posiłki ze względu na pojawienie się nieprzewidzianych okoliczności.
Strażnik pilnujący liny był emablowany przez Czarną, dopóki Ramzes nie wbił mu pieczołowicie przygotowanej dawki narkotyku w szyję strzykawką zabraną Joshowi. Upozorowawszy przedawkowanie, drużyna porwałą ze środka zaszyfrowany zeszyt pokryty ciagami liter i cyfr. Pozyskany jednak notatnik nie zadowolił Lary - skrzynie były dobrze zabezpieczone, a zawartość ukryta przed oczami wścibskich.
Nie byli niestety w stanie przeczytać trofiejnych kartek, dopiero PipBoy pomógł złamać prymitywny szyfr. Część notatek była zaszyfrowana podwójnie, jednak medyczka okazała się być na tyle błyskotliwa, aby zdobyć listę zawartości kontenerów. Udali się więc podzielićz Larą dobrymi wiadomościami. Liderka Niebieskich odprawiła ich z podziękowaniami i setką $.
-SOUNDTRACK-
Wydobyty od zabitego dilera adres hurtownika dragów okazał się być prawdziwy, Wiktor zabawił się w przebierańca, udając zainteresowanego kupnem narkotyku do sprzedaży, unikając cudem przestrzelenia przez schowaną w biurku dubeltówkę Martina. Na trzęsących się nogach wyszedł z magazynu służącego za rozdzielnię prochów, obserwował krzątanie się mrówek i wyjazd kuriera. No i zakupił dwanascie paczek za 120$, z obietnicą przekazania połowy zysku.
Pozostali rozrobili dragi, zyskując w ten sposób łącznie 53 działki, z czego 20 udało się sprzedać pierwszego dnia.
Znużeni i głodni, spotkali się późną nocą przed Dziurą, z której dochodziły odgłosy pijatyki. Ian usilnie namawiał ich do zmiany lokum na bardziej komfortowy i cichy - restaurację Mamusi w zachodniej dzielnicy. Było nieco drożej, ale z lepszym towarzystwem i warunkami.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Lamsen dnia Pon 13:59, 16 Lis 2009, w całości zmieniany 5 razy
|
|