 |
|
 |
|
Yelonek
Ranald's middle finger
Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 1695
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany: Nie 21:34, 20 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Kazik:
-Tak jest, sir. - zgodził się Vincent.
Prowadził agresywnie, ale nie można było mu odmówić wprawy i pełni panowania nad kierownicą. Kilkakrotnie, niemal samemu prowokując wypadek, mijał jadące z naprzeciwka samochody o centymetry, nie dając jednocześnie po sobie poznać jakichkolwiek emocji. Ponownie podgrzał emocje wjeżdżając na zakorkowany most i wyprzedzając niemal każdego, kto znajdował się aktualnie na tym samym pasie.
Przejażdżka z żołnierzem przyniosła kilka ważnych informacji. W Zachodniej dzielnicy, pełnej utrzymanych w zadowalającym stanie kamienic, firm usługowych, a nawet parków widać było dwu- a nawet trzyosobowe patrole milicji obywatelskiej, ubranej w kamizelki taktyczne i uzbrojonej w broń krótką. Wyjątek stanowiły domy jednorodzinne, przed którymi wjazdu broniło przynajmniej pięciu bodyguardów uzbrojonych po zęby w broń maszynową.
Drugi fakt ukazywał życie mieszkańców. Godziny wieczorne znacząco zwiększały zagęszczenie centrum, ale mimo to było ono najbardziej przejezdną dzielnicą miasta, a zarazem - najbardziej zróżnicowaną.
Kolejne szeregi budynków ukazywały chaos architektoniczny, gdy obok siebie stały małe blaszane puszki sklepowe, szklane wieżowce oraz miejsca rozrywki wszelkiej maści od kasyn do bordeli, ze znaczącą przewagą tych ostatnich. Obrazu dopełniały masy neonów, grająca muzyka oraz doskonale wkomponowani w klimat przechodnie, nie wspominając o latających na wysokości kilku metrów droidach nieznanej powinności. Wśród całego rozgardiaszu rzucał się w oczy zasłyszany wcześniej w wiadomościach klub Axis Mundi, przypominający z zewnątrz potężny hangar. O jego popularności świadczyła gigantyczna kolejka zatrzymywana przy wejściu przez dwóch mutantów dokonujących ostrej selekcji. To co również wyróżniało klub, był znajdujący się na dachu hologram pokazujący niektóre ze znajdujących się wewnątrz atrakcji, takie jak walki na ringu, grającą kapelę czy też tańczącą na rurze dziewczynę oddzielone sekwencjami z pokazującym się wężem atakującym nazwę miejsca. Sporadycznie obraz był zakłócany przez przechodzącego przezeń ochroniarza z bronią długą.
Zapowiadało się, iż podróż zostanie przerwana na dłuższą chwilę pod barem ze striptizem oraz kasynem, gdy w poprzek skrzyżowania stanęła ciężarówka. Wówczas to odpowiednią dawkę emocji zafundował twój kierowca odpinając energicznie pas bezpieczeństwa, którego klamra z hukiem uderzyła o drzwi podczas zwijania, jednocześnie odpiął też zabezpieczenie kabury na udzie i z piskiem opon ruszył na wstecznym. Wjechał na przeciwny pas ruchu i, zaciągając ręczny, obrócił furgonetkę o 180 stopni. Cudem wyminął was motocyklista na swoim płaskim ścigaczu ledwie hamując przed kolejnymi pojazdami. Vincent wcisnął gaz do oporu, a koła zakotłowały się paląc gumę i samochód wystartował wgniatając was obu w siedzenia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|