 |
|
 |
|
Yelonek
Ranald's middle finger
Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 1695
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany: Pon 0:49, 04 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Kazik:
Vincent spojrzał się dziwnie z powodu chaotycznie wydawanych rozkazów, ale nie protestował. Wrzucił ponownie graty na tył i będąc w środku przeskoczył przed kierownice odpalając silnik.
- Zgodnie z procedurami, powinno nam się przydzielić nowszy model z komputerem pokładowym i łączem satelitarnym. - skomentował pojazd.
Pamięć okazała się zawodna. Jedyne co pamiętasz to duży parking, niczym te sprzed supermarketu. Na pewno przed parkingiem znajdowała się równolegle do jego długości ulica Witaker, a po jej drugiej stronie jakiś rząd niskich sklepów. Nic ponad to.
Jedynka gnał ile tylko fabryka dała objeżdżając zablokowane centrum dookoła.
-Najdalej za piętnaście minut. - odrzekł spytany.
- Starajcie się nie dać złapać droidom. - odezwał się interkom, gdy niemal jak na życzenie dwie kulki z obiektywami zrównały się z wami na wysokości bocznych szyb obracając się wokół własnej pionowej osi.
Tomasz:
Otwierając drzwi widzisz jak do ciemnego pokoju wpada trzech pacyfikatorów, a kolejnych dwóch jest ciągle za drzwiami. W snopach latarek skierowanych do wnętrza pokoju zdają się ciebie nie zauważać, zapewne w wyniku braku światła spowodowanego zniszczeniem lampek i telewizora kauczukowymi odłamkami z granatu. Rzucona gaśnica mija za plecami pierwszego pacyfikatora, wyposażonego w tarczę i, odbijając się od wewnętrznej framugi, ląduje 2 metry od rogu z łazienką. Mimo, iż wystrzał z mp5, zupełnie niesłyszalny dzięki tłumikowi i ogólnej zawierusze, zwraca na ciebie uwagę z powodu błysku z lufy. Wystrzelony pocisk uderza w czerwoną blachę zbiornika wywołując natychmiastowe rozprężenie się gazu, który z racji wgniecenia metalu do wnętrza kończy sytuację wybuchem. Natychmiast pękają cienkie przepierzenia, zarówno łączące z korytarzem, jak i z łazienką, odkrywając ukryte dziewczyny. Wydostająca się biała chmura natychmiast po eksplozji pod nogami jednego z pacyfikatorów bryzga krwią jak deszczem. Powietrze wypełnia się różową mgłą i uniemożliwia zobaczenie czegokolwiek, a w uszach przeraźliwie dzwoni i boli.
W oczach ci pociemniało i gdyby nie resztki przepierzenia, wylądowałbyś na plecach.
Post został pochwalony 0 razy
|
|